Dlaczego agenci "pajacykują" na portalach nieruchomości?
Dlaczego agenci „pajacykują” na portalach nieruchomości?
„Subiektywnie o biurowcach”
21 marca, 2019


Jak wybierać nieruchomości do sprzedaży i promocji?

.
Joanna Lebiedź podczas transmisji z Pawłem Tkaczykiem zażartowała: agencje nieruchomości wykupują na portalach różnego rodzaju "pajacyki" czyt. podbicia i wyróżnienia po to aby podskoczyć do góry wyników wyszukiwarki - dać się zauważyć

 

Czy mamy dane na podstawie których podejmujemy nasze decyzje, które kategorie nieruchomości z rynku pozyskiwać dziś do naszej bazy i sprzedaży? Wynajem magazynów, rynek premium, tanie mieszkania 2 pokojowe, lokale użytkowe z najemcą, konkretne dzielnice miast etc.? Czy agencje posiadają spójną wewnętrzną politykę, które typy nieruchomości agenci mają pozyskiwać a których mają nie "dotykać"? Czy może jest tak, że robimy to na tzw. czuja. Agent samodzielnie decyduje dziś i teraz gdzie zadzwoni na tzw. pozysk. Ta nieruchomość jest w dobrej cenie - szybko "pójdzie". Ta jest piękna - pewnie szybko pójdzie. Stary klient zadzwonił sam i chce abym zajął się jego nieruchomością - przecież mu nie odmówię skoro jest tak miły i sam do mnie zadzwonił?

Zaczynamy igrzyska, losowanie: może akurat ten dom, to mieszkanie będzie miało wzięcie dziś na rynku. Damy ogłoszenie, zobaczymy. Jak nie chwyci, będziemy promować. Jak nie będziecie efektu zadzwonimy do właściciela aby zmniejszyć cenę i zaczniemy pajacykować od nowa... .

Demand and supply, Supply and Demand... a co z badaniem rynku

Sprzedaż można planować na dwa sposoby:
Pierwszy:
Robisz rozpoznanie rynku, analizę co jest dziś potrzebne, czego klient dziś oczekuję, na co jest tak zwane wzięcie, co jest hot? Czy ktoś w ogóle zapłaci za mój produkt, usługę?
Drugi sposób ogłaszasz "co popadnie" i obserwujesz co cieszy się największym zainteresowaniem.
Dlaczego w przeważającej części agencje nieruchomości stosują ten drugi sposób? Czy agencja nieruchomości są w stanie przeprowadzić samodzielnie badanie rynku na dużej próbie klientów?

Od wielu lat agenci w większości uzależnieni są od klientów z portali nieruchomościowych> "Gadanie" aby robili jakieś follow-upy, lead generation i tego typu wymysły przypomina im brzęczenie męczącej muchy.

I tu stawiam pytanie do portali nieruchomości dlaczego nie udostępniacie swoim klientom wiarygodnych i szczegółowych, podkreślam szczegółowych statystyk z waszych portali? To wy macie najwięcej danych i wy jesteście naturalnym agregatem informacji zwrotnej - "co dziś jest hot".

Zamiast szkoleń i imprez (które są również wartościowe) obniżek cenników abonamentów teraz w czasach kryzysu, udostępnijcie nam szczegółowe statystyki. Udostępnijcie nam narzędzie, dzięki któremu będziemy mogli mądrze inwestować nasze pieniądze i przestaniemy w końcu pajacykować na chybił trafił.

Takie statystyki powinny być udostępnione np. raz na miesiąc w naszych panelach w ramach abonamentów.

Statystyki, które oferują portale w panelach typu: liczba wyświetleń, liczba odsłon telefonu to namiastka, która w zasadzie służy nam do tego aby za własne pieniądze przeprowadzać kosztowne analizy, obarczone wysokim błędem ponieważ dotyczą tylko tych ofert, które zaryzykowaliśmy wystawić na portalu i o zgrozo promować.

A jeśli już telefon jest gorący, pajacykowanie ze świata online przenosi się do świata offline i agenci podnieceni liczbą zapytań zaczynają pajacykować przed klientem w rzeczywistym świecie. Pracują dla klientów, którzy de facto mogą być "marginesem rynku" Wynik: kolejna, kolejna, kolejna prezentacja z której nic nie wynika.

Portale uspokajają nas i chyba również siebie, że liczba wyświetleń ofert nieruchomości teraz podczas kryzysu nie spadła - ruch utrzymuje się na dobrym poziomie

A jeśli to są tzw. online A-pacze? Czy mamy również inwestować swoje pieniądze w oferty „do oglądania sobie w wolnym czasie"?
Rano oferty nieruchomości a wieczorem Netflix? ;)

Niestety ta sytuacja przypomina rozbitka na bezludnej wyspie, który rozpaczliwie wymachuje zawsze do przepływających statków i przelatujących samolotów z niemym krzykiem: "zobaczcie mnie, tutaj jestem!"

I tu przypomina mi się piękne podsumowanie Pawła Tkaczyka : "nie uzależniać się od bycia znalezionym".
Jeżeli portale rzeczywiście chcą nam pomóc i deklarują chęć bycia partnerem, czas usiąść do komputerów, Exceli i wykresów. Zwłaszcza teraz w czasach kryzysu potrzebujemy jak wody informacji, które segmenty, kategorie nieruchomości dziś będą do sprzedania vs. wyświetlania.

Portal jako narzędzie outsorsingu usług analitycznych i marketingowych.

Portale mogą być naprawdę wartościowym narzędziem w naszej pracy właśnie jako narzędzie outsourcingowe. Agencje nieruchomości nie mają wystarczających zasobów do uruchomienia narzędzi analitycznych i marketingowych na tak wielką skalę na jaką mogą to zrobić portale. Ja jako prowadzący również agencje chętnie skorzystam z tych usług ale aby z nich skorzystać muszę najpierw wiedzieć, w którą stronę rynek dziś zmierza (dziś nogą to być biura a już za pół roku magazyny) co sprzedawać i co promować a narzędzia marketingowe i sprzedażowe są tak naprawdę wtórne w tej układance.

Scoring
To potężne narzędzie, które dziś jest dostępne i które daje wiele danych analitycznych na temat zachowań naszych klientów. Możemy sprawdzić jak długo klient przebywa na danej ofercie, jakie nieruchomości najczęściej przegląda np. z których dzielnic, ile pokoi, jakie metraże, w jakich cenach etc. Przyznajmy, że w większości przypadków wykupienie i zaimplementowanie usługi scoringu przerasta możliwości większości agencji nieruchomości. To kolejna wartość realna, którą portale mogą zapewnić agencjom nieruchomości.
Na koniec.
Nie jestem przeciwnikiem portali. Portale są istotnym graczem na naszym rynku a ja chętnie będę z nimi współpracował i płacił za ich usługi dopóki są skuteczne i dowożą mi biznes. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych. Jeśli rzeczywiście w przyszłości portale mają przejąć rolę agencji nieruchomości i tak się stanie a klienci za tym pójdą to trzeba uderzyć się w pierś i przyznać, że na to zasłużyliśmy latami swoich zaniedbań. I ja nie będę się obrażał. To jest biznes. Lepszy wygrywa. Ale jeśli jesteście rzeczywiście naszymi partnerami tak jak deklarujecie mówię teraz sprawdzam...
Oskar Płukis
Jeżeli zainteresował Cię ten materiał i chciałbyś poznać więcej informacji
zadzwoń: 222-99-62-62 lub napisz wiadomość na: info@resident1.pl
Zapytaj o oferty