- Raport z rynku nieruchomości. PODSUMOWANIE 2020 r

Rozmowa z ekspertem


Czy pandemia zachwiała rynkiem nieruchomości w 2020 roku

STRESZCZENIE:


W 2020 r. oddano do użytkowania więcej mieszkań niż rok wcześniej. Jednak spadła liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym oraz mieszkań, których budowę rozpoczęto – czytamy w raporcie podsumowującym rynek nieruchomości w 2020 r. Morizon.pl i Gratka.pl

TREŚĆ


Deweloperzy będą budować, klienci będą kupować Według danych GUS, w 2020 r. oddano do użytkowania 221 tys. 978 mieszkań – jest to o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Na rynku deweloperskim przekazano do eksploatacji 143 tys. 770 mieszkań – jest to 9 proc. więcej niż w tym samym czasie w 2019 r. Na rynku inwestorów indywidualnych również nastąpił wzrost – oddano tutaj 74 tys. 140 mieszkań, czyli o 7 proc. więcej niż w 2019 r. Deweloperzy i inwestorzy prywatni odpowiadają za 98,3 proc. ogółu inwestycji mieszkaniowych oddanych do użytkowania (odpowiednio 64,8 proc. i 33,5 proc.).

Spadek nastąpił w lokalach budowlanych w spółdzielniach – było to 1 tys. 498 mieszkań w 2020 r. wobec 2 tys. 167 w roku poprzednim. Mniej mieszkań oddano także łącznie w takich formach jak: społeczna, komunalna, czynszowa czy zakładowa. Tutaj w 2020 r. oddano do użytku 2570 mieszkania wobec 4597 w roku poprzednim. Jedynie drobne wahania widać w pozwoleniach na budowę kolejnych inwestycji.

W zeszłym roku – od stycznia do listopada - wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia budowy ponad 241 tys. mieszkań. To tylko o 2,8 proc. mniej niż w tym samym okresie roku 2019. Deweloperzy otrzymali pozwolenia na budowę 146,3 tys. mieszkań (mniej o 5,2 proc. niż w 2019 r.), inwestorzy indywidualni otrzymali pozwolenia dla 92,4 tys. mieszkań (więcej o 2,4 proc. niż w 2019 r.).

W 2020 r. oddano do użytkowania więcej mieszkań niż rok wcześniej. Jednak spadła liczba mieszkań, na których budowę wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym oraz mieszkań, których budowę rozpoczęto – czytamy w raporcie podsumowującym rynek nieruchomości w 2020 r. Morizon.pl i Gratka.pl W Polsce powstaje coraz więcej mieszkań, ale liczba wydawanych pozwoleń spadła Deweloperzy będą budować, klienci będą kupować Według danych GUS, w 2020 r. oddano do użytkowania 221 tys. 978 mieszkań – jest to o 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Na rynku deweloperskim przekazano do eksploatacji 143 tys. 770 mieszkań – jest to 9 proc. więcej niż w tym samym czasie w 2019 r. Na rynku inwestorów indywidualnych również nastąpił wzrost – oddano tutaj 74 tys. 140 mieszkań, czyli o 7 proc. więcej niż w 2019 r. Deweloperzy i inwestorzy prywatni odpowiadają za 98,3 proc. ogółu inwestycji mieszkaniowych oddanych do użytkowania (odpowiednio 64,8 proc. i 33,5 proc.). Spadek nastąpił w lokalach budowanych w spółdzielniach – było to 1 tys. 498 mieszkań w 2020 r. wobec 2 tys. 167 w roku poprzednim. Mniej mieszkań oddano także łącznie w takich formach jak: społeczna, komunalna, czynszowa czy zakładowa. Tutaj w 2020 r. oddano do użytku 2570 mieszkania wobec 4597 w roku poprzednim. Jedynie drobne wahania widać w pozwoleniach na budowę kolejnych inwestycji. W zeszłym roku – od stycznia do listopada - wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia budowy ponad 241 tys. mieszkań. To tylko o 2,8 proc. mniej niż w tym samym okresie roku 2019. Deweloperzy otrzymali pozwolenia na budowę 146,3 tys. mieszkań (mniej o 5,2 proc. niż w 2019 r.), inwestorzy indywidualni otrzymali pozwolenia dla 92,4 tys. mieszkań (więcej o 2,4 proc. niż w 2019 r.). – Zapotrzebowanie na grunty pod nowe inwestycje nadal jest bardzo duże. Deweloperzy intensywnie szukają terenów zwłaszcza objętych planowaniem przestrzennym, ale takich brakuje. Jest to po części wynik wstrzymania sprzedaży gruntów przez Skarb Państwa. Tutaj jest potrzebne działanie polskiego rządu, aby zwiększyć podaż gruntów na rynku a przez to zwiększyć podaż mieszkań w Polsce – zaznacza Konrad Płochocki, Dyrektor Generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Sprzedaż nowych mieszkań w 2020 roku Rok 2020 wyglądał dużo lepiej pod względem sprzedaży nowych mieszkań niż się spodziewano jeszcze w marcu – wówczas podczas pierwszego lockdownu prognozowano spadek sprzedaży na poziomie kilkunastu procent. Natomiast już od maja klienci – w rygorze sanitarnym – zaczęli wracać do biur deweloperów. – Prawdopodobnie sprzedaż nowych mieszkań w 2020 r. zamkniemy ze spadkiem ok. 6-7 proc. w stosunku do 2019 r. i cenami ok. 5 proc. wyższymi niż na początku 2020 r. – dodaje Konrad Płochocki.

Jak widać nie było dramatu na rynku pierwotnym. Rynek okazał się stabilny pod wpływem kilku fal pandemii koronawirusa. Z tej perspektywy zmieniał się z czasem profil kupującego. Od marca zeszłego roku było coraz mniej osób kupujących inwestycyjnie lub tzw. fliperów. – Rynek nieruchomości trochę się uzdrowił na początku pandemii. W maju natomiast wrócili inwestorzy, którzy mieli zgromadzony kapitał przed pandemią i poszukiwali np. większego mieszkania na własne potrzeby. Następnie pojawili się inwestorzy, którzy kupowali mieszkania jako lokatę kapitału z chęcią późniejszego wynajmu, ale także jako zabezpieczenie tego kapitału przed inflacją – podkreślał Płochocki..

Prognozy na rynku deweloperskim Obserwowany obecnie trend ucieczki z centrów miast najprawdopodobniej nie zostanie z nami po pandemii. Zainteresowanie domami i działkami – obecnie olbrzymie – minie. – Światowy trend to poszukiwanie własnej nieruchomości jak najbliżej centrów miast. Społeczeństwa przesiadają się na inne środki lokomocji, tj. rowery, hulajnogi, komunikację miejską czy auta autonomiczne z wypożyczalni. Mieszkańcy miast z chęcią korzystają z dobrodziejstw miasta, czyli np.: gastronomia, teatry czy kina. Z tych powodów oraz także powrotu inwestorów po pandemii mieszkania kompaktowe wrócą do łask – mówi Konrad Płochocki.

PODSUMOWANIE:


Prognozy deweloperów dotyczące sprzedaży mieszkań w 2021 r. wyglądają podobnie jak w całym 2020 r. – czyli kilkuprocentowy spadek sprzedaży. – Jeśli chodzi o ceny nowych mieszkań to zakładamy niewielki wzrost – ok. 3 proc. Jednak to zależy od tego, jak będzie się kształtować poziom bezrobocia i czy nowe inwestycje deweloperów będą oddawane według planu – zaznacza Konrad Płochocki..

Zapytaj o oferty